Przyznam Wam się szczerze, że tak naprawdę prawdziwą moja pasją jest robienie fotek. Nie wiem kiedy to się zaczęło, ale dawno, dawno temu. Zawsze lubiłam fotografować, szczególnie przyrodę, ale wiadomo zwykłą małpką raczej trudno o dobry efekt. Dopiero na studiach ze stypendium udało mi się uskładać na lustrzankę oczywiście jeszcze wtedy na klisze. Na szczęście dla naszego portfela dziś już jest era aparatów cyfrowych, a że swoją pasją zaraziłam również męża, właściwie dzięki niemu jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami lustrzanki cyfrowej. Taki aparat to prawdziwy skarb no i nie trzeba wydawać mnóstwa kasy na wywoływanie tego co się napstryka, no chyba, że ma się męża, który ciągle chce dokupować nowe obiektywy itp. bajery ;)


Jesień to moja ulubiona pora na robienie zdjęć, jestem po prostu oczarowana tą magią barw, która nas otacza. Niestety tym razem to nie ja szaleję z aparatem, tylko mój mężuś. Mnie pozostaje oglądanie tego co zrobił w komputerze. A to jego efekt niedzielnego spaceru z synkiem ;)


Name:

Komentarze:

07.10.2007, 22:06 :: 85.89.175.63
antusiowa
ech, fotografowanie też mnie ciągnie, ale niestety lustrzanki cyfrowej nie mam. Mam zwykłą, ale to nie to samo - nie da się zobaczyć efektu od razu, a ja jestem niecierpliwa :/ Niestety róeniż w kwestii pozyskiwania wiedzy na ten temat.